Rzecz w tym, że nie
| |
Rzecz w tym, że nie było to ogniwo byle jakie. Malarstwo świadomie budujące obraz jako przedmiot autonomiczny, a przecież wobec świata widzialnego pokorny i czujny, to najbardziej rdzenna w sztuce sytuacja, Polakom najdobitniej uświadomiona właśnie przez kapistów. Nie tylko od uzdolnień, ale też od odwagi i powagi malarza zależy, czy podejmie i wciąż od nowa podejmować będzie zawarty w tej sytuacji dramat, czy (iż wymknie mu się w malowankę. Za dużo było u nas postkapistowskich malowanek, za długo dławiły się nimi wąskie gardła - musiała przyjść reakcja. Ale trzeba reagować na tę i* akcję tam, gdzie ona grzęźnie w łatwiznach, historycznych pomyłkach i niefortunnych sojuszach. Do tej kwestii wrócimy na zakończenie. Przędli ni jednak trzeba się zastanowić, kogo w Polsce uświadamiali kapiści, l.ika była ekologia ich działania i działania innych grup?
| |